2010-04-08

Malapascua

Ostatnie trzy dni spedzilismy na wysepce, ktora mozna obejsc w dwie godzinki dookola. Wyspa slynie z mozliwosci zobaczenia pod woda rekinow kosoogonych. Poza tym wyspa rozni sie od pozostalych tym, ze nie ma tu pojazdow - pare motocykli i tyle. Sa tylko w wiekszosci waskie sciezki we wsi i plaza. Wyspa jest urocza - krajobrazy pocztowkowe. Turystyczne pensjonaciki przyklejone sa do wsi. Ludzie przemili, zawsze usmiechnieci i szczesliwi!



Kochamy owoce !!!

Owocow tu od groma. Nie wsystkie jeszcze wyprobowane - ale wszystkie sa w zasiegu reki. Owoce rosna przy drodze- na podworku - wystarczy reke wyciagnac :)




Miejsce na ziemi

Znalezlismy swoje miejsce na ziemi. Chatka na klubik, blekit nieba i turkus morza. Chatke juz zaadoptowalismy :)